Biblia jest też „zegarem”. Codzienne czytania w ich kościołach są jak sekundy odmierzane w „dniu” dziejów świata. Co więcej Biblia to żywy zegar, bo tylko coś żywego może opisać rzeczywistość. Tymczasem oni widzą w niej tylko zwykłą książkę. „Wyrywają z niej kilka kartek” i na ich podstawie robią sobie różne religie wzajemnie sobie przeczące.
Cóż, taka jest natura ludzka, natura ich mózgów. Fragmentują wszystko. Choć jeszcze gorsze jest to ich czarno-białe myślenie. Są w dużym błędzie mówiąc o Bogu, że jest dobry. Alternatywą jest tylko to, że Bóg jest zły. Starając się tworzyć więcej dobra, tak naprawdę produkują także więcej zła.
Przykładają ludzką miarę do Tego, co jest nieludzkie. Myślą w sposób dualny o Tym, co jest Jednością.
Bóg nie jest dobry ani zły. Doskonałość życia nie ma polegać na nirwanie, na religijnym odjeździe od rzeczywistości. Nawet umiarkowane szczęście, ale stałe, bez żadnych problemów jest niemożliwe do załatwienia u Pana Boga. Plan boży nie polega na tym, by mieć się lepiej od innych. On polega na pełni. Pełni przeżycia tego, co komu „pisane” albo inaczej mówiąc pełni tego, co komu przypadło, nie losowo, ale zgodnie z bożą mądrością. Sprawiedliwość boża nijak się ma do ich poczucia sprawiedliwości. Bóg stworzył ich życie do doskonałości i rzeczywiście takim ono jest, choć każdy z nich znajdzie na to tysiące zastrzeżeń: począwszy od własnego, zbyt długiego nosa a kończąc na okrucieństwach wojny.
Pewien Pastor powiedział: „Biblijne słowo sprawiedliwość, oznacza – zgodnie z przeznaczeniem. Czyli sprawiedliwość Boga oznacza pragnienie Boga aby każdy człowiek znalazł się w miejscu i kontekście, które jest jemu/jej przypisane przez stwórcę. Oczekiwanie, że kaczka stanie się orłem jest niesprawiedliwe. Sądzę, że nie muszę tego bardziej tłumaczyć bo łatwo zobaczyć jak takie (biblijne) rozumienie sprawiedliwości ułatwia zrozumienie planów Boga. Miłosiernego Boga. Bo wtedy miłosierdzie nie tylko nie kłóci się ze sprawiedliwością, ale staje się wręcz niezbędnie nam potrzebne abyśmy mogli znaleźć się tam, gdzie Bóg nas widzi i wtedy zapanuje w naszym życiu sprawiedliwość. Tak jest z naszym zbawieniem. Mówimy, że jesteśmy dzięki ofierze Chrystusa usprawiedliwieni, czyli Jego ofiara przywraca nas do miejsca pojednania z Bogiem, a taki jest plan Boga.”