Znaki (koniec)
Historia Nowego początku się skończyła, ale czy to co ona zaczęła ma się skończyć? A może ona jest tylko początkiem czegoś dużo większego? Właśnie w tej nowej formie, nowej formule. Nie jest to blog, bo w blogu preferowany jest ostatni wpis. Blog zachęca do tego, by biec w życiu do przodu, z tyłu zostawiając to, co byłe, jako nieistotne. Nie. To ma być duchowy dziennik. Zeszyt, choć pisany na mechanizmie bloga. Dalej ma mieć tę liniową logikę, więź – od wpisu do wpisu. Ma prowadzić czytelnika do nowych rzeczy, nowych przemyśleń, a może do nowych „objawień”. Bo to nie ja wymyślam treść. Wymyśla ją Bóg – mówiąc językiem chrześcijaństwa – ona sama się wymyśla – mówiąc językiem zen. I mam pewne przeczucie tego, co jest…
…”za rogiem”
