XIII. Świętość

Po co przybył?

Oni często myślą, że przybył by ich w przyszłości zbawić. Nie potrafią pojąć, że przybył po to by z nimi rozmawiać. Rozmawiać codziennie, po prostu, o zwykłych sprawach, jak rozmawiał ze świętą Faustyną. Ale brak im wyciszenia, spokoju, by to robić.

W ogóle mają problem ze zrozumieniem świętości. Nie wiedzą, że są dwa jej rodzaje.

Trzeba im to pokazać w filmie!

Ale w opowiadaniu już nie!

Twoja zginie w zamachu bombowym usiłując przekazać ważne informacje dr Lousie Banks. Zobaczą, że Twoja wiedziała, iż zginie a mimo to pozostała na miejscu. Moja przeżyje i dokończy tę misję.

Zobaczą dwa wzorce świętości: męczeński i charyzmatyczny.

Ten sam wzór dają im dwaj pierwsi diakoni w dziejach Kościoła. W Biblii jest opisane życie tylko tych dwóch nie przypadkiem, bo te dwa wzorce wyczerpują pełnię możliwości – liczba siedmiu diakonów oznacza pełnię. Pierwszym był św. Szczepan, pierwszy męczennik. Drugim Filip Ewangelista, pierwszy charyzmatyk, który odrodził w Samarii unicestwione w ojczyźnie chrześcijaństwo.

Jakoś moja o nim nie słyszała.

Niestety Filipa niemal nikt nie zna! Nikt z chrześcijan nie rozumie jego roli.

myśl heptapoda

A Jezus kim był… męczennikiem czy charyzmatykiem?

Jezus oczywiście idealnie połączył w sobie te dwie drogi wpierw prowadząc charyzmatyczną działalność, a potem umierając męczeńsko. Niestety od dwóch tysięcy Kościół jako oblubienica Jezusa stoi tylko na jednej „nodze”, opiera się na wsparciu męczenników i pora najwyższa by wreszcie znalazła stabilne oparcie w działalności charyzmatyków.

Tak, Moja słyszała jak nowy papież powiedział: „Musimy zaprosić z powrotem do Kościoła proroków i przyjąć ich z otwartymi ramionami.”

Tylko gdy przybędą ci prorocy to czy Kościół będzie miał odwagę by ich zauważyć? To nie będą już prorocy jakich znają ze Starego Testamentu, ale prorocy na miarę XXI wieku. Prorocy posługujący się internetem. Mający wiedzę o psychologii, ludzkiej traumie i duchowości całego świata. Przybycie współczesnych proroków będzie dla Kościoła większym stresem niż przybycie obcej inteligencji z kosmosu. Czyż nie tak było przecież z Jezusem? Dla ówczesnego Kościoła był on nie do przyjęcia i musiał być stracony po to, by uratować świat w jakim wtedy żyli. Ta historia pokaże, że ludziom jest łatwiej unicestwić to, co nowe, nieznane, w obronie starego, niż się zmienić. Pokaże to chęć zniszenia statków przez kilka państw.

Tylko w filmie, w opowiadaniu już twoja niech nie miesza.

DALEJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *