Jezus mistrzem zen?

Jeśli poważnie traktujemy jezusowe wezwanie do naśladowania Go, stawiamy przed sobą szalenie trudne zadanie. Jest nim jezusowa wiara. Wiara natychmiastowo uzdrawiająca, wiara pozwalająca chodzić po wodzie, wiara przenosząca góry. Swoim współczesnym Jezus często wypominał słabą wiarę. Gdyby cieleśnie żył wśród nas, też pewnie by to robił. Być może trzecie tysiąclecie istnienia Chrześcijaństwa, mające być wędrówką Kościoła na Wschód, zmieni coś w tym względzie. Spróbujmy teoretycznie prześledzić jedną z możliwości takiej przemiany.
całość

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *