|
Z Esencji:
Uzała nie poprzestał tak jak większość na teoretyzowaniu o różnym "ja", odmiennej tożsamości czy wyrzeczeniu się siebie. Ten leśny mędrzec bowiem w ogóle nie bardzo potrafił eksplikować. Zrobił krok dalej i to jest wedle mnie rzecz bez precedensu. Dersu był tak rozbrajająco prostym człowiekiem, że swą mądrość wyraził (implicite) w samej swej mowie - rezygnacją z użycia zaimków osobowych.
Oto człowiek jakiego jeszcze nigdy nie było i nigdy już nie będzie. Żył swym własnym, zupełnie odmiennym od naszego życiem. Nie łudzmy się - nie mamy szans, by go zrozumieć.
|