Ap 3,20
Prawdziwego pijaka można poznać zawsze po jednym. Prawdziwy pijak bowiem przechwala się, że w swoim życiu pił już wszystko. Czy rzeczywiście pił od Napoleona po wodę kolońską lub coś jeszcze bardziej szokującego to już inna kwestia. Na szczęście ja się tak nigdy nie przechwalałem, a przynajmniej nie pamiętam tego. Nigdy nie stać mnie było na drogie trunki, a z drugiej strony nigdy nie upadłem tak nisko, by pić co popadnie. Tego dnia, który tu chcę opisać miałem w portfelu tyle akurat, by kupić sobie wino, jakie kupuję zazwyczaj, gdy dopadnie mnie zły nastrój. I wszystko byłoby tak jak zwykle, gdyby nie to, że gdy już stałem przy ladzie sklepu monopolowego coś mnie podkusiło. Wybrałem jak się okazało wino szczególne. Czytaj dalej „Jak mnie przemieniła Święta Rodzina”
