Po Ussuryjskim Kraju

„Po Ussuryjskim Kraju” – tekst z przedmowy do „Na bezdrożach tajgi”, wydanie II, 1960r., MON.

Ze swojej codziennej służby na dworcu dudniącym od stukotu kół przyjeżdżających i odjeżdżających pociągów kasjer Mikołajewskiej Drogi Żelaznej Klaudiusz Arsenjew unosił do ubogiego mieszkania na przedmieściu Petersburga głód dalekiego świata i gorączkę przestrzeni. O zaspokojeniu swoich tęsknot nawet nie myślał, bo i jakże? Pensyjka nędzna — siedemdziesiąt i pięć rubli — a w domu żona i gromadka dzieci. Ale marzenia przecież nie kosztują — można w nich odbywać najfantastyczniejsze podróże. Toteż kasjer Arsenjew wszystkie wolne od służby chwile spędzał nad atlasem i książkami, z których urosła mu w domu wcale pokaźna biblioteka.

W tych cudownych podróżach po mapach wszystkich kontynentów z zapałem towarzyszyły mu dzieci. Widać po ojcu odziedziczyły zamiłowanie do książek i pasję poznawania świata. A młodszy synek Włodzimierz, oglądając ilustracje przedstawiające mieszkańców egzotycznych krajów lub wytyczając na mapie marszrutę podróży bohaterów z którejś z powieści Verne’a, oświadczał zazwyczaj z powagą: „Pojadę tam, jak tylko dorosnę”. Ojciec potakiwał z uśmiechem nie pozbawionym goryczy. Porównywał zapewne w myślach swoje dziecinne rojenia o pięknym, interesującym życiu z szarą rzeczywistością wieku dojrzałego, która wyrażała się sprzedawaniem biletów w kolejowej kasie.

Arsenjew
Chłopięce zainteresowanie przygodą Włodzimierza Arsenjewa nie przeszło z wiekiem, jak to bywa u wielu ludzi. W gimnazjum geografia stała się jego ulubionym przedmiotem. Nawet obudzony w nocy potrafiłby narysować trasę podróży Kolumba do Ameryki, Vasco da Gamy do Indii czy też szlak syberyjski Jermaka. Najchętniej jednak rysował siebie i swoje przygody w wyimaginowanych, dalekich podróżach.

Z czasem miejsce dziecinnych powieści o przygodach zajęły naukowe dzieła geografów, podróżników i przyrodników. Chłopak żarłocznie połykał wiedzę, sprawozdania z wypraw naukowych. Marząc po chłopięcemu o dokonaniu wielkich czynów, martwił się czasami, że urodził się za późno, że bez jego udziału dokonano już na świecie wielkich odkryć, a nim dorośnie, wszystko już zostanie odkryte i zbadane.

Po ukończeniu szkoły oficerskiej przed zdolnym absolwentem zarysowują się perspektywy kariery wojskowej. Lecz młodego człowieka nie pociągają uroki lekkiej służby w wielkomiejskich garnizonach. Pozostaje wierny chłopięcym postanowieniom — poznać bezpośrednio świat, zobaczyć, nauczyć się jak najwięcej, zbadać i poznać, co dotąd nie zbadane i nie znane.

W 1896 roku pułk jego zostaje odkomenderowany do Polski, najpierw do Łomży, później do Warszawy. I tutaj, nad Wisłą, w młodym człowieku dojrzewa decyzja, która miała stanowić o kierunku całego jego życia. Włodzimierz Arsenjew składa prośbę o przeniesienie go do któregoś z pułków na Dalekim Wschodzie. Decyzja ta wywołała powszechne zdumienie. Z własnej woli na Daleki Wschód? Najczęściej bowiem wysyłano tam oficerów, którzy popadli w niełaskę — dobrowolnie nikt się nie kwapił.

Lecz młody „desperat” wiedział dobrze, czego chce. Pragnienie poznawania świata, kiedyś niezbyt skrystalizowane, pod wpływem lektury oraz osobistych kontaktów z badaczami Azji Środkowej nabrało z czasem konkretnych kształtów. Postanowił poświęcić się badaniu Wschodniej Syberii, której niezmierzone obszary kryły jeszcze mnóstwo tajemnic dla nauki. W oczekiwaniu załatwienia prośby Arsenjew pogłębia swoją wiedzę zaznajamiając się także z pracami polskich podróżników i uczonych — studiuje Sieroszewskiego „Dwanaście lat w kraju Jakutów” oraz rozprawy ludoznawcze Ludwika Krzywickiego.

Arsenjew
Upragniona wiadomość przyszła nareszcie. Został przeniesiony do pułku stacjonującego we Władywostoku. Nie zwlekając wyruszył zatem w długą podróż ku brzegom Oceanu Spokojnego. Zaczęła się wymarzona przygoda, która miała trwać lat trzydzieści.

W wiele lat później Arsenjew napisze: „Kiedy spełniło się moje marzenie i wyruszyłem na Daleki Wschód, serce zamierało mi w piersi z radości. Pośród moich towarzyszy podróży znaleźli się ludzie, którzy bywali na wybrzeżu Oceanu Spokojnego. Nieustannie zamęczałem ich pytaniami o tajgę ussuryjską i jej czworonożnych mieszkańców”.

Władywostok, zwany „Perłą Wschodu”, tak niepodobny do żadnego z miast syberyjskich, oczarował młodego podróżnika. W malowniczym porcie pośród okrętów wojennych i statków handlowych uwijały się zgrabne dżonki chińskie. Spotykało tu się japońskich kupców, chińskich i koreańskich rybaków, norweskich poławiaczy wielorybów, amerykańskich handlarzy oraz włóczęgów z całego świata czujących się doskonale w każdej szerokości geograficznej.

Zapach dalekich mórz mieszał się w tym niezwykłym mieście z zapachem pierwotnej tajgi, która wciskała się tu wszystkimi porami. O krok od miasta pasły się stada dzików, a zdarzało się nieraz, że zgłodniały tygrys zapędził się aż między domy. Ulica Tygrysia stąd wzięła swoją nazwę, że tutaj właśnie, spośród kompanii wojska, tygrys porwał żołnierza.

Pragnąc pogodzić obowiązki służbowe ze swoimi zamiłowaniami Arsenjew starał się otrzymywać zadania, które wymagały przebywania w tajdze. Walcząc z chunchuzami, polując lub też przeprowadzając pomiary topograficzne poznawał kraj, który interesował go od wielu lat.

Dziwny i jedyny w swoim rodzaju jest Kraj Ussuryjski. Lodowce, które spłynęły niegdyś na Syberię, nie objęły jego obszarów, stąd roślinność i świat zwierzęcy zachowały tu ślady pradawnego okresu świetności z czasów, gdy panował tu ciepły klimat. Ogólne ochłodzenie Syberii nie mogło jednak pozostać bez wpływu na jego faunę i florę. Pełne gwaru, wesołe liściaste lasy wypierała powoli mroczna tajga. I stąd powstała na tym obszarze dziwna, nie spotykana gdzie indziej, mieszanina świata roślinnego i zwierzęcego. Północna jodła owija się tu winoroślą, a orzechy rosną obok świerka i cedru. Niedźwiedź i soból żyją obok tygrysa i pantery. Mnóstwo tu jeleni plamistych, dzików, japońskich ibisów i żurawi, chińskich kaczek i australijskich kulików. Prawdziwy raj dla przyrodnika.

Młody badacz na długie tygodnie przepada w ussuryjskiej tajdze. [Krajem tym interesował się żywo nasz wielki uczony Benedykt Dybowski, który kilkanaście lat przed Arsenjewem razem ze swoim współpracownikiem Wiktorem Godlewskim podróżował po Kraju Ussuryjskim badając jego florę i faunę, obserwując przeloty ptactwa oraz polując na tygrysy.] Zawiera znajomości z myśliwymi, z Chińczykami żyjącymi w samotnych fanzach, z Udechejczykami i Goldami. Poznaje ich życie, wierzenia, obyczaje, przysłuchuje się bajaniom, zwłaszcza chętnie słucha opowiadań o tygrysie, któremu Goldowie i Udechejczycy oddawali cześć niemal boską. „Ze wszystkich zwierząt najbardziej interesował mnie tygrys — żartobliwie wyznaje — wydawał mi się stworzeniem tak osobliwym, że bez mała zacząłem go wielbić podobnie jak tuziemcy.”

Po kilku latach Arsenjew jest już doświadczonym badaczem ussuryjskiej tajgi. Urządza coraz śmielsze wyprawy w głąb dzikiego kraju, bada jego przyrodę i historię — przeprowadza poszukiwania archeologiczne. Wyniki badań publikowane w czasopismach zwróciły na Arsenjewa uwagę świata nauki.

Towarzystwo Geograficzne zaproponowało Arsenjewowi zorganizowanie ekspedycji dla zbadania łańcucha Sichote-Aliń i nadbrzeżnego pasa w Kraju Ussuryjskim. Arsenjew przyjmuje propozycję z radością. Dysponując odpowiednimi środkami będzie mógł wreszcie przystąpić do systematycznego badania tego dzikiego obszaru.
Pierwsza ekspedycja ku Sichote-Aliń — „Ciemnym Górom”, przypominającym z daleka wzburzone i raptownie skamieniałe morze, wyruszyła w 1902 roku, po niej nastąpiły dalsze. Ten urzekający swą pięknością i egzotyką kraj stal się terenem wieloletnich wędrówek Włodzimierza Arsenjewa, podczas których zdobył on nie tylko sławę wybitnego badacza, ale i ostrogi pisarskie. Powstały wówczas barwne, pełne poezji opisy wędrówek i przygód, przepojone miłością do ussuryjskiej przyrody i podziwem dla ludzi tajgi.

Arsenjew
Spełniły się marzenia petersburskiego ucznia. Został odkrywcą, a także ulubionym pisarzem dorosłych i młodzieży. I choć dawno minęła już epoka wielkich odkryć — nie urodził się przecież za późno.

View this page in the old site

Duch puszczy

„Duch puszczy” – wstęp do „Dersu Uzała”, wydanie III, 1960r. MON

Włodzimierz Arsenjew, zapalony podróżnik i badacz KrajuUssuryjskiego, podczas swoich licznych wypraw nieraz korzystał z pomocy tubylczych przewodników, lecz żaden nic, pozostawił po sobie tylu żywych i gorących wspomnień co Gold – Dersu Uzala.

Poznanie z Dersu nastąpiło w 1902 roku w dzikiej leśnej głuszy, w pobliżu źródeł rzeki Lefu. Samotny myśliwy Dersu Uzała tropiąc postrzeloną sarnę natknął się na ślady ludzkie i one zaprowadziły go do obozu Arsenjewa. Zjawił się nagle wśród nocy, a zaproszony do ogniska chętnie przyjął gościnę.

Dersu Uzała, niedużego wzrostu, krepy, odznaczał się dużą siłą fizyczną. Pierś miał rozwiniętą, ręce muskularne, mocne, nieco krzywe nogi. Jego opalona twarz była typowa dla tubylców: wydatne kości policzkowe, maleńki nos, oczy mongolskie z fałdką na powiekach i szerokie, usta ozdobione mocnymi zębami. Ciemnopłowe wąsy okalały mu górną wargę, a mała, rudawa, bródka otaczała podbródek. Oczy ciemnoszare spoglądały spokojnie i nieco naiwnie. Wyrażały prawość charakteru i dobroduszność.

„Było w nim coś szczególnego – opowiada Arsenjew. — Mówił po prostu, cicho, zachowywał się skromnie. Rozgadaliśmy się. Gość opowiadał mi długo o swoim życiu, i im więcej mówił, tym bardziej wydawał mi się sympatyczny. Miałem przed sobą pierwotnego myśliwego, który całe życie spędził w tajdze. Ze słów jego dowiedziałem się, że środki do życia zdobywał, za pomocą strzelby, którą odziedziczył, po ojcu; zdobycze z polowania wymieniał u Chińczyków na tytoń, proch i ołów. Opowiedział mi potem, że ma pięćdziesiąt trzy lata, że nigdy nie miał domu, żył zawsze pod gołym niebem i tylko zima budował sobie tymczasową jurtę z dębnika albo kory brzozowej”.

Sympatia była obopólna: Dersu bez słowa przyłączył się do ekspedycji, a dla Arsenjewa zaczęła się najwspanialsza przygoda, jaka przeżył kiedykolwiek w tajdze.

Jak żywe stanęły mu przed, oczyma postacie z powieści Fenimora Coopera czy Mayne Reida z zachłannością czytywanych w dzieciństwie. Oto miał przed sobą żywego bohatera ukochanych niegdyś książek wytrawnego tropiciela, prawdziwego ducha puszczy, znającego jej tajemną mowę, umiejącego czytać w niej, jak w otwartej księdze.

Podczas wspólnych wędrówek ten leśny człowiek od-słaniał mu tajniki przyrody, uczył go jej mowy, odwiecznych praw i przykazań rządzących pierwotną, tajgą. Dla Dersu nie istniały żadne tajemnice. Niby jasnowidz wiedział o wszystkim. Ze śladów, z połamanych gałązek, z drzewka z lekka przygiętego potrafił odczytać, kto szedł przed nimi. Czy zwierz, czy człowiek, jak wyglądał, co robił.

Dersu – człowiek pierwotny – szanował, prawa tajgi. Żadne zwierzę, nawet drapieżne, nie jest okrutnikiem – poluje, aby nasycić głód. Dersu Uzała żyjący w harmonijnym zespoleniu z przyrodą, zdobywa pożywienie, podobnie jak czworonożni mieszkańcy tajgi – również poluje, ale z oburzeniem protestuje przeciw strzelaniu do zwierząt bez istotnej potrzeby. Pojęcie polowania dla sportu jest mu obce.

Prawa tajgi! Jakże niezwykła jest scena, gdy Dersu wpatrzony w ciemność przemawia do czającego się, groźnego Amby – ussuryjskiego tygrysa. Najpierw przeprasza go, że wszedł nieświadomie na jego ścieżkę łowiecką. Przeprasza i odchodzi, lecz gdy straszny zwierz zaczyna nękać myśliwych na ich drodze, oburzenie Dersu nie ma granic. Staje i głośno wygarnia tygrysowi, co myśli o jego postępowaniu.
– Co szukasz, Amba? Czego chcesz? Nasza droga chodzi, tobie przeszkadza nie ma. Czy w tajdze mało miejsca?

Arsenjew nie widział przedtem, aby Dersu był kiedykolwiek tak wzburzony. W oczach jego widniała głęboka wiara, że Amba słyszy i rozumie jego słowa. Był pewien, że tygrys albo przyjmie wyzwanie, albo zawstydzony oddali się.

Stał wśród nocy gotowy do walki jak jakiś mityczny rycerz naprzeciw smoka. Ta chwila ciszy była przerażająca. Z trudem Arsenjew opanowywał nerwy, trzymając karabin gotowy do strzału.

A Dersu? Z twarzą zastygłą czekał. Po kilku minutach zarzucił, strzelbę na ramie i zapalił fajkę. Zawstydził tygrysa i zmusił go do odejścia. Prawa tajgi nie zostały naruszone.

Wspomnienia głębokich i niezwykłych przeżyć doznanych podczas wspólnych wędrówek z Dersu – mądrym, leśnym człowiekiem, który otworzył przed nim zamknięty na siedem pieczęci dla Europejczyka świat przyrody, stały się bodźcem do napisania tej książki. Ułożyły się one w artystyczny kształt przemawiający do czytelnika urokiem prawdziwej przygody i jakimś ludzkim ciepłem emanującym z kart tej porywającej książki. Jestem zachwycony i oczarowany jej siłą plastyczna pisał w liście do Arsenjewa Maksym Gorki. Udało się. Wam połączyć w sobie Brehma i Fenimora Coopera – a to, proszę, wierzyć, niemarna pochwała.”

First impressions of V. K. Arseniev

First impressions of V. K. Arseniev (with chapter 2 the book „Through the Ussuri Land” – „The Meeting With Dersu”) in three languages. The historical pictures.

Меня заинтересовал этот человек. Что-то в нем было особенное, оригинальное. Говорил он просто, тихо, держал себя скромно, не заискивающе. Мы разговорились. Он долго рассказывал мне про свою жизнь, и чем больше он говорил, тем становился симпатичнее. Я видел перед собой первобытного охотника, который всю свою жизнь прожил в тайге и чужд был тех пороков, которые вместе с собой несет городская цивилизация. Из его слов я узнал, что средства к жизни он добывал ружьем и потом выменивал предметы своей охоты на табак, свинец и порох и что винтовка ему досталась в наследие от отца. Потом он рассказал мне, что ему теперь пятьдесят три года, что у него никогда не было дома, он вечно жил под открытым небом и только зимой устраивал себе временную юрту из корья или бересты. Первые проблески его детских воспоминаний были: река, шалаш, огонь, отец, мать и сестренка.

– Все давно помирай, – закончил он свой рассказ и задумался. Он помолчал немного и продолжал снова: – У меня раньше тоже жена была, сын и девчонка. Оспа все люди кончай. Теперь моя один остался…

Dersu

Лицо его стало грустным от переживаемых воспоминаний. Я пробовал было его утешить, но что были мои утешения для этого одинокого человека, у которого смерть отняла семью, это единственное утешение в старости? Он ничего мне не отвечал и только еще более поник головой. Хотелось мне как-нибудь выразить ему свое сочувствие, что-нибудь для него сделать, и я не знал, что именно. Наконец я надумал: я предложил ему обменять его старое ружье на новое, но он отказался, сказав, что берданка ему дорога как память об отце, что он к ней привык и что она бьет очень хорошо. Он потянулся к дереву, взял свое ружье и стал гладить рукой по ложу.

This man interested me. Something in him was special, original. He spoke simply, quietly, holding himself modestly, not ingratiatingly. We talked together. He told me many things about his life, and the more that he told me, the more sympathetic I became. I saw before me a primitive hunter, who his whole life had traveled in the taiga and who was free from those vices that the civilization of towns brings. From his words I knew that he obtained his funds to live with his gun and then exchanged the objects of his hunt for tobacco, lead, and powder. And that he had obtained his rifle as a legacy from his father. Then he told me that he was now fifty-three years old, that he had never had a house, that he always lived under the open sky and only in winter put up a temporary shelter of brush or birch bark. The first glimmerings of his childhood memories were: a river, a crude hut and a fire, a father, mother, and little sister.

„Everybody die long ago,” he finished his tale and was lost in thought. He was silent for awhile and then continued again: „Earlier I also had a wife, a son and daughter. Smallpox finish all these people. Now my alone remain…”

His face became sad from the recollection of his sufferings. I tried to comfort him, but what was my consolation to his lonely man, from whom death took his family, his sole consolation in old age? He made no answer to me and only hung his head even more. I wanted somehow to express my sympathy to him, to do something for him, but didn’t know exactly what to do. Finally I thought of something: I offered to him to exchange his old gun for a new one. But he refused, saying that the berdanka was dear to him because of the memory of his father, that he was used to it and that it shoots very well. He reached over to the tree, took up his gun and began to stroke on the stock with his hand.

Dersu
Zainteresował mnie ten człowiek. Było w nim coś szczególnego, oryginalnego. Mówił po prostu, cicho, zachowywał się skromnie, bez przypodchlebiania się. Rozgadaliśmy się. Gość opowiadał mi długo o swoim życiu i im więcej mówił, tym bardziej wydawał mi się sympatyczny. Miałem przed sobą pierwotnego myśliwego, który całe życie spędził w tajdze. Ze słów jego dowiedziałem się, że środki do życia zdobywa przy pomocy strzelby, którą odziedziczył po ojcu; zdobycze z polowania wymienia u Chińczyków na tytoń, proch i ołów. Opowiedział mi potem, że ma teraz pięćdziesiąt trzy lata, że nigdy nie miał domu, żył zawsze pod gołym niebem i tylko zimą budował sobie tymczasową jurtę z dębnika albo kory brzozowej. Pierwsze przebłyski jego dziecinnych wspomnień – to rzeka, szałas, ogień, ojciec, matka, siostrzyczka.

– Wszyscy dawno umrzeć – zakończył swoje opowiadanie i zamyślił się. Po chwili dodał: – Dawniej miał też żona, syn i dziewczynka. Ospa wszystkich ludzi kończy. Teraz moja zostać sam…

Twarz jego posmutniała pod wpływem przeżywanych wspomnień. Próbowałem go pocieszać, lecz jakież znaczenie mogły mieć moje słowa dla tego samotnego człowieka, któremu śmierć zabrała rodzinę, tę jedyną pociechę na stare lata. Nic mi nie odpowiedział i tylko jeszcze niżej opuścił głowę. Chciałem mu jakoś wyrazić swoje współczucie, coś dla niego zrobić, nie wiedziałem jednak co. Wymyśliłem wreszcie: zaproponowałem, że zamienię jego starą strzelbę na nową, odmówił jednak, powiadając, że berdanka jest mu droga ze względu na pamięć ojca, że przyzwyczaił się do niej i że strzela bardzo dobrze.

View this page in the old site

Buy books

English
Translation by Anne Terry White It is very good translation and adaptation. I recommend a specially for young readers!
With Dersu the Hunter: Adventures in the Taiga Publisher: George Braziller 1965 (A Venture Book, New York) Hardcover, 1st Edition, 212 pages Translation and adaptation: Anne Terry White ISBN: 0807603252
Translation by Malcolm Burr It is most popular translation and adaptation, very pretty, but not quite good
Dersu the Trapper Arseniev Publisher: McPherson and others 1996, 2001 (Small Pr Distribution 1996 Softcover) Translation: Malcolm Burr Preface: Jaimy Gordon ISBN: 0929701496 Paperback
Dersu the Trapper: Exploring, Trapping, Hunting in Ussuria  – Arseniev Publisher: E. P. Dutton & Co., Inc. New York: 1941 Translation: Malcolm Burr 1st. American Edition Hardcover ISBN: 0929701496
Dersu the Trapper Arseniev Publisher: Secker & Warburg, London 1939 Translation: Malcolm Burr First English Edition Hard Cover ISBN:
Translated by Victor Shneerson In my opinion it is bad translation
Dersu Uzala Arsenyev Publisher: Foreign Languages Publishing House, Moscow, ca 1950 Illustrated by V. Alexeyev. Translated by Victor Shneerson n.d. 310 pp, small 8vo (7 7/8″ H), hard cover in dust jacket B&w drawings. Hardback
Dersu Uzala Arsenyev Publisher: Raduga Moscow 1990 Translated by Victor Shneerson No illustrated Designed: Sergei Adamov Edited: John Harrison Softback, 333 pages ISBN: 5050028221
Dersu Uzala Arsenyev Publisher: University Press of the Pacific 2004 (Bertrams Print on Demand, Lightning Source UK LTD) Translation: don’t wrote, but is almost identic. ISBN: 1410213471
More about English translations…
Editions in Polish
Dersu Uzała Arsenjew Wydawnictwo: Towarzystwo Wydawnicze „Rój” 1938 Tłumaczenie: Dr J. Zajączkowski Oprawa: miękka 308, [3] s. ; 8″
Dersu Uzała Arsenjew Wydawnictwo: Spółdzielnia Wydawnicza „Książka” Warszawa 1948 Tłumaczenie: Andrzej Stawar Oprawa: twarda 286, [3] s. ; 8″
Dersu Uzała Arsenjew Wydawnictwo: Książka i Wiedza Warszawa 1950 Tłumaczenie: Bez nazwiska Ilustracje: K. Czaruszyn 285, [3] s. : il. ; 22 cm
Po kraju Ussuryjskim Arsenjew Wydawnictwo: KIW 1951 410 stron Tłumaczenie:
W tajdze Arsenjew (prawdopodobnie to „Сквозь тайгу”) Wydawnictwo: 1951 Nasza Księgarnia Tłumaczenie:
Na bezdrożach tajgi Arsenjew Wydawnictwo: MON 1960 w.II Tłumaczenie: Maria Kowalewska Obwolutę, okładkę i str. tytułową projektował Mieczysław Wiśniewski Ilość stron: 297 bez ilustracji w środku mapka na końcu książki ze wstępem „Po Ussuryjskim Kraju”
Dersu Uzała Arsenjew Wydawnictwo: MON 1960 w. III Tłumaczenie: Andrzej Stawar Ilość stron: 270 Okładka: miękka + obwoluta Obwolutę, okładkę i str. tytułową projektował Mieczysław Wiśniewski bez ilustracji w środku ze wstępem „Duch Puszczy”
Editions in German
Dersu Usala ARSSENJEW, W. K. Abenteuer in den Steppen Asiens Bamberger Reiter, Bamberg, 1949, 254 S. OHln mit Schutzumschlag, gebunden, DIN A 5 groß
Durch die Urwälder des Fernen Ostens Wladimir Arsenjew Sachsenverlag Dresden 1952, 2. Auflage, 324 Seiten
1902 und 1906 unternahm der Autor diese Reisen zusammen mit seinem treuen Weggefährten Dersu Usala. M. Gorki nannte die eindrucksvollen Reiseschildungen eine „glückliche Verbindung von Brehm und Fenimore Cooper”.
Mit Illustrationen von Bernhard Nast und einer Faltkarte.
Der Taigajäger Dersu Usala Wladimir Arsenjew Erschienen bei: UNIONSVERLAG ISBN: 3-293-20250-0 Einband: Taschenbuch Erscheinungstermin: 02/2003
Dersu Usala – der Taigajäger Wladimir Arsenjew Verlag Sachsenverlag Dresden 1954
Dersu Usala, der Taigajäger Arsenjew Brockhaus Verlag Leipzig 1986 mit Illustrionen von W.Ruhner und 1 Karte innen im Schutzumschlag
Editions in Portugal:
DERSU UZALA VLADIMIR ARSENIEV Editora: VEREDAS Idioma: PORTUGUES (BRASIL) Ano: 1997
Editions in Spanish:
DERSU UZALA ARSENIEV VLADIMIR Fecha de Edición: 2000 Editorial: Grijalbo Argentina „The Spanish translation of Grijalbo is an uncomplete version of Дерсу Узала and По Уссурийскому краю. About 40% of the original text is missing… ” Miquel Cabal Guarro
DERSU UZALA ARSENIEV VLADIMIR EMECÉ Editores Buenos Aires. 1981
Dersu Uzala Vladimir Arseniev Editorial: Emecé Primera Edición – 1981
DERSU UZALA ARSENIEV VLADIMIR Editor: Mondadori Editorial Año: 1997 Nºedición: 1 ISBN: 84-397-0413-5
Editions in Czech:
STOPAŘ DĚRSU UZALA VLADIMÍR K. ARSENĚV Vydáno roku 1961 v SNDK v edici Karavana
Editions in Hungary:
Az őserdők fia Derszu Uzala V. K. Arszenyev Budapest, 1950 Kötéstípus: Félvászon Oldalszám: 289
Az őserdők fia Útirajz V. K. Arszenyev Budapest, 1960 Kötéstípus: Ragasztott papírkötés Oldalszám: 405
Swedish edition:
The first (and only) swedish edition of the book „Dersu Uzala” from 1945. The Swedish title is „VILT”, which plainly means „Wild”, with the subtitle: „Men and animals in Siberian primeval forest.” The translation is very good anyway, made by Sören Rydström. The book was released in 1945. The publishing company LJUS, printed in Stockholm.
Catalan edition:
Translated by Miquel Cabal Guarro – the translation includes the complete two books. ISBN 13: 978-84-95987-37-2 ISBN 10: 84-95987-37-6 Títol: Dersú Uzalà. Pel país de l’Ussuri (2007) Autor: Arséniev, Vladímir Klàvdievitx (1872-1930) Editorial: Símbol Editors, Barcelona

Magali Souriau Orchestra

Magali Souriau Orchestra Birdland Sessions
Dersu Uzala
„The story of a beautiful man, Dersu Uzala and his friendship with the 'Capitan’. From the movie Dersu Uzala, written and directed by Akira Kurosawa.”

Review:
Born in France but a resident of New York since 1991, Magali Souriau is an inventive arranger-composer whose big-band writing sounds unlike anyone else. All of the arrangements on this CD are hers and, other than Thelonious Monk’s „Ask Me Now,” so are all of the songs. One can think of Maria Schneider and Bill Holman when hearing the dense ensembles and multiple simultaneous events, but Souriau’s music sounds quite individual. Although she plays piano on two songs, Souriau has Aaron Goldberg take care of most of the keyboard work while she conducts the band. The music is complex yet tonal, unpredictable yet often quite melodic, with the ensemble taking precedent over any individual solos. An intriguing and memorable set. ~ Scott Yanow, All Music Guide

Links:
http://www.artistdirect.com/


Charlie Hunter

Charlie Hunter Quartet Ready… set… shango! Dersu Charlie Hunter – 8-string guitar Dave Ellis – tenor saxophone Calder Spanier – alto saxophone Scott Amendola – drums Hunter Dersu – „Based on that Russo-Chinese film Dersu Uzala about that southern Siberian-Mongolian guy who befriends a Russian explorer. The music is based on a vamp that I ripped off from Big John Patton. It’s played in 5/4 time and slowed down into a John Coltrane-like vamp.”

ЗЁРНА Zerna

Ziorna
Band: ЗЁРНА (old БУНТ ЗЕРЕН)
Song: Дерсу выходит из тайги 
     / Dersu go out from taiga
Music and lyrics: Анатолий Погодаев
Album: Dersu

Band from Vladivostok / Владивосток

Играет бисером залив,
Нескучная работа,
Сегодня небо на разлив
А у Дерсу дремота

Как много ищущих в порту
Но мало обретенных
Под водку, крабы, ночь во рту
Как спирт неразведённый

Дерсу выходит из тайги
И смотрит на залив
На ночь оставлены силки
И небо на разлив

Ра-ра-ра-ра
Ра-ра-ра

И вырубаясь за рулем
Погонщик табунов
Вгоняет в вены русских трав
Заморских скакунов

Тройные цены – все в тройне
И кожа и азарт
Гарцует леди-конь в огне
Педалями в поп-артv

Дерсу выходит из тайги
И смотрит на залив
На ночь оставлены силки
И небо на разлив

Ра-ра-ра-ра
Ра-ра-ра

Смотри на кладбище весна
Вот так вот и живем
Паромом штопаем залив
И корюшку жуем

Ветра в ночи
Кардан стучит
Фея молчит
Кто там бренчит?
Кто там чего?
Куда?
Зачем?

Дерсу выходит из тайги
И смотрит на залив

Ра-ра-ра-ра
Ра-ра-ра

Arsenyev’s map

The Arsenyev’s ETHNOGRAPHIC CARD made in the beginning of XX century You can see the map in Google Earth: – download kml file (right click) – download the map – open in Google Earth map Kml file made by Norbert Gál (Hungary) Köszönöm Norb!

Vladimir Arsenyev



ПО УССУРИЙСКОМУ КРАЮ С ДЕРСУ УЗАЛА
НА СИХОТЭ-АЛИНЬ. СМЕРТЬ ДЕРСУ    
www.fegi.ru/primorye
Ze wszystkich stron na tej najwięcej informacji o Arsenjewie.
       
www.nadyn.biz/Arsenev.htm
Tu między innymi kilka rozdziałów ilustracjami z książki.
        
www.vld.ru
Сергей Крившенко
„В.К. Арсеньев
и его творческое наследие”
http://www.vvv.ru/news/index.php3?news=4584
   
http://lib.dvgu.ru
http://www.irklib.ru/fonds/nasled/8/3.htm
http://www.arseniev.org/
http://www.novosti.vl.ru/?f=lf&t=040910c01
http://www.bolshe.ru/unit/5/books
http://www.kolyma.ru/magadan/person/arseniev_v.shtml

In English
http://www.send.org/fer/history.htm#arseniev
http://english.mn.ru/english/issue.php?2002-35-9