Niestety ten podział, który powinien był szybko zaniknąć, ciągnie się do tej pory za Dersu, niczym kula u jego nogi. By nie być gołosłownym podam konkretny przykład. W Bibliotece Śląskiej są cztery egzemplarze „Dersu Uzała” (czyli drugiej części) – trzy polskie tłumaczenia i jedno wydanie w języku rosyjskim (białoruskiego wydawnictwa Mińsk z roku 1978). Oczywiście pierwszj części nie ma w ogóle.
Ilustracja z wydania białoruskiego.Jeszcze do niedawna pewnie przeszłaby niezauważona przez allegro książka „Na bezdrożach tajgi”, ale już nie… Moja praca chyba nie idzie na marne, bo jest wielu chętnych, by tę książkę kupić.
