|
Gonimy przez cały tydzień. Dzielimy czas pomiędzy pracę, a obowiązki domowe. Wieczorami padamy zmęczeni. Dopiero gdzieś tak w piątek w południe odżywa w nas zwierzę głodne życia. Z wyczekiwaniem patrzymy na wskazówki zegara.
|
|
Wreszcie wybija godzina wolności, ale jest już zbyt póżno by wspiąć się na szczyty naszych marzeń. Niestety nawet na zdobywanie niskich górek nie mamy już czasu. Od gór dzieli nas jakieś 100 kilometrów jazdy samochodem czy pociągiem. Po czym od cywilizacji do schroniska trzeba iść z plecakiem conajmniej półtorej, dwie godziny. |
![]() |
|
Z tym większą radością odkryłem ostatnio bardzo przyjemne, a nieznane schronisko leżące u podnóża gór. Można bezpośrednio do niego dojechać samochodem lub pociągiem i PKSem. Schronisko Gawra, bo o nim mowa leży w Ujsołach na samym krańcu Złatnej Huty u podnóża Rysianki. |
||
|
Znależć tam można wszystko to, co w innych, szanujących się podobnych przybytkach. Nastrój zaś taki, jak tylko w wybranych. Ceny też niższe niż na szczytach. Do szczytów zaś niedaleko. Polecam wycieczki na Rysiankę, Pilsko i Krawców Wierch. (Trochę szkoda, że nie ma szlaku prowadzącego od Gawry do szlaku granicznego).
|
||
|
Szczególnie lubię chodzić na Krawców odkąd schronisko prowadzi nowy gospodarz. Jest to chłopak niedzisiejszy. Niepoprawny wręcz marzyciel. Podziwiam go za odwagę. Żeby nie bać się samemu przetrwać zimę w schronisku trzeba być twardzielem! Podziwiam go za pokorę - ta praca raczej nie da mu wiele poza satysfakcję. Przede wszystkim zaś podziwiam w nim to, że potrafi marzyć i swe marzenia realizować.
|
![]() |
Powoli schronisko to nabiera własnego charakteru. Można tam zjeść miejscowe potrawy przygotowane z miejscowych produktów, a nawet potrawę rodem z Himalajów. Jeśli będziecie większą grupą to poproście Gospodarza a przygrywając sobie zaśpiewa wam góralskie pieśni. |
|
Tych, którzy mimo wszystko wolą zagraniczne wojaże informuję, że do granicy stąd o rzut kamieniem. Tuż za nią zaś znajdziecie sklepik w którym bez problemu, za złotówki kupicie słowackie piwa, śliwowice, studenckie czekolady czy worki orzeszków. Pamiętajcie tylko o ograniczeniu ilości alkoholu, bo w przeciwnym wypadku przed ponownym przekroczeniem granicy będziecie musieli wypić naważone (zakupione) piwo, a wtedy z powrotem do schroniska możecie mieć kłopoty! |